X
Ref: Kup sobie sznur i zawieś na żyrandol
odkręć gazu kurki, zamknij balkon
siemanko! a gdyby to nie wyszło x2
poderżnij sobie gardło tępą łyżką
1.To już dziesiąty kawałek
jestem mocno w rapie
Polsko łapiesz?
robię co najlepiej potrafię
patrz co sie dzieje między Onarem a Jay’em
już po dziesiątym ,nic już takie samo nie jest
chciałem wydać to wczoraj ale dałem dzień zwłoki
wydaje to przed kimś a nie po kimś
jutro mam imieniny to taki prezent
ej chłopaki jutro też zrobimy imprezę
mówiłem szczerze warszawski deszcz mnie zmienił
w tej sytuacji wszyscy są zdziwieni
nikt nie spodziewał się że po trzech miesiącach
sytuacja jest naprawdę gorąca
ja gram do końca myślałeś że spasuje?
czujesz? gwóźdź do trumny ci szykuje
a po tym albumie sytuacja się zmieni
i to na maksa uwierz wiem o czym mówię
Ref: Kup sobie sznur i zawieś na żyrandol
odkręć gazu kurki, zamknij balkon
siemanko! a gdyby to nie wyszło x2
poderżnij sobie gardło tępą łyżką
2.
Weź te teksty rozłóż na czynniki pierwsze
wniknij w nie potem nazwij je wierszem
a chuj mnie to boli mistrzowie teorii
bowiem ufam sobie tak tak to się robi
coś jeszcze? nie , to idź się wieszaj
i wy też się powieście znowu jeżdzę dzieciak
a najlepsze że nie masz sie do czego dojebać
chciałeś tego Tedego? to masz go teraz
wypierdalaj jeden z drugim
i nie próbuj mnie namówić na featuring
dopiero teraz żeście to poczuli? wypierdalać
kiedyś żeście pluli teraz chcecie gadać?
zaszatkują dziwki rapu demon
a ty sie tnij jak pierdolony emo
nie wierzyłeś mi? a ja wróciłem jednak
a ty żyłę tnij ,żegnam!
Ref: Kup sobie sznur i zawieś na żyrandol
odkręć gazu kurki, zamknij balkon x2
siemanko! a gdyby to nie wyszło
poderżnij sobie gardło tępą łyżką
3.
Nie tatuowałem sobie że mam talent
po prostu wszedłem do studia i te płytę nagrałem
i kto ma talent? kurwa nie mam pytań
z choinki żeś się urwał kurwa? wypad
i pytam się ciebie co to kurwa jest?
to jest rap? to jest pop? to jest wieś
i weź proszę nawet nie próbuj odpowiadać
panie żenada to nie ta liga i waga
dałbym szubienice do płyty gratis
gdyby internet nie robił pogrzebu fonografii
możesz się zabić powracam w glorii
witam w nowych czasach, w czasach moich
to dziesiąty kawałek dziś jest osiemnasty
cztery dni nie pisałem sorry miałem wyjazdy
to liryczny terroryzm mówiłem jest tak
dziesiąty września osiemnastego czerwca
Ref: Kup sobie sznur i zawieś na żyrandol
odkręć gazu kurki, zamknij balkon
siemanko! a gdyby to nie wyszło x2
poderżnij sobie gardło tępą łyżką
