Wywiad z Tede
W Wielkim Joł Studio stawiłem się z mieszanymi uczuciami, nie wiedząc jak podejść jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego Hip-Hop'u. Jego osiągnięcia są niezaprzeczalne, ale też bardzo odważne w stosunku do reszty polskiej sceny. Po półgodzinnej rozmowie zobaczyłem, że dystans to dewiza Tedzika, a analiza jego poczynań na poważnie nic tu nie da. Ten wyluzowany wywiad polecam miłośnikom i hejterom.
To może na początek powiesz mi, co to są bezele?
Tede: To my jesteśmy bezele. Nie jestem w stanie powiedzieć skąd się wzięło to słowo. Przez ostatni rok wymyśliliśmy wiele słów. To jest sekciarskie hasło i nie możemy tego ujawniać, tak jak Jeden Osiem L nie ujawnia, co znaczy Jeden Osiem L. Ale ogólnie jesteśmy elitarną grupą, bezelem nie zostaje każdy.
Powiedz mi coś o gościach na płycie.
Tede: Tylko koledzy. Gościnnie są Kołcz, Kiełbasa, Numer, CNE, WSZ, DJ Bart i MC Osa GTW. To wszystko. Ze znanych producentów Ostry, Magiera i Ośka.
Wolisz nagrywać pod bity naturalne czy elektronikę?
Tede: To jest kwestia pojedynczego egzemplarza, nie każdy elektroniczny jest fajny i to samo dotyczy naturalnych bitów. Na ten konkurs dostałem około 1000 bitów i wybrałem z nich 20, a na płytę dostało się 7.





