Tede to jeden z czołowych polskich MC, lider grupy Warszafski Deszcz. Początkowo wraz z JanMarianem i VOLTem tworzył 1kHz (Ein Killa Hertz). W 1996 roku JanMario i TDF stworzyli własną formację o nazwie “Trzyha” (HHH=Hardcore Hip-Hop), do której po wakacjach dołączył Ceube. Pod koniec marca 1998 opuścił Trzyha (3H), a zespół zmienił nazwę na Warszafski Deszcz. W styczniu 1999 r. został wydany długo oczekiwany krążek “Nastukafszy…”, który odniósł wielki sukces w polskim świecie hiphopowym. Rok 2000 upłynął pod znakiem koncertów, a Tede zaczął nagrywanie pierwszej solowej płyty. Album “S.P.O.R.T”, poprzedzony singlem “Wyścig Szczurów”, ujrzał światło dzienne pod koniec maja 2001 roku. Na początku 2003 roku ukazał się drugi album Tede, “3H: Hajs, Hajs, Hajs”, wydany przez wytwórnię Wielkie Joł, założoną przez Tedego oraz Ostasza.
Z tej okazji z Tede rozmawiał Tomek Walkiewicz (mhh.pl).
Czy tytuł “3H: Hajs, Hajs, Hajs” to prowokacja wobec tych, którzy twierdzą, że zrobiłeś się komercyjny?
Tytuł “3H” po części jest prowokacją, po części oczywiście, tutaj z dystansem należy do tego podejść, jest chwytem komercyjnym. Wiadomo, że nazywając płytę “3H” sprzedaję jej miliony egzemplarzy. Mówię o tym hajsie, dlatego uważam, że jest to istotne i dzięki tej nazwie zacząłem go zarabiać. Na początku 3H znaczyło “Hardcore Hip Hop”, potem “Honor Haszysz Halucynacje”, teraz znaczy “Hajs Hajs Hajs”, a co będzie znaczyło w przyszłości, nie wie nikt.
A co byś odpowiedział na stawiane wobec ciebie zarzuty, że zrobiłeś się komercyjny?
A co to jest ta komercyjność, bo ja niezbyt rozumiem? Moja płyta wyszła w lutym, nie widziałem jakoś, żeby mój teledysk zapier**lał od pół roku wcześniej. Nie widziałem, żebym nagrał 5000 hitów pod publikę i zrobił na nich wielki hajs i żeby teledyski latały i żebym na siłę ludziom to wciskał. Natomiast to, co zrobiłem, to nagrałem podwójną płytę w cenie jednej plus bonusowo nielegal w Internecie za darmo. Tutaj wyciągam rękę do tych, co mówią, że jestem komercyjny. A ja po prostu wyszedłem im naprzeciw, w pewnym momencie sam zacząłem tak o sobie mówić, gdy oni tak zaczęli mówić. Komercyjne w polskim hip-hopie jest właśnie to, że zrobisz kawałek, który podoba się dużej ilości ludzi. Nie zdziwmy się, jak zaraz będą mówić, że Witryny są komercyjne i Peja jest komercyjny.
Czytaj dalej …